06 grudnia 2010

Pyszne ciasto marchewkowe :)

Drogie łakomczuchy... 


Z okazji mikołajekpodaję wam przepis na ciasto marchewkowe, którego  przepis mam od szefa pewnej resto :) Ciasto jest pyszne!!!

Powodzenia i smacznego!

Składniki:
350g mąki 
torebka proszku do pieczenia 
       
przesiać!

300g cukru
2 małe łyżeczki cynamonu
2 szczypty kardamonu
2 szczypty goździków w proszku
1 szczypta soli 

wymieszać!

250g utartych na "grubej" tarce marchewek (fajnie jak marchew jest utarta na takie długie pasma;)
1 cytryna - najpierw zetrzeć tylko z niej skórkę, a potem dodać do niej sok ;)
250g migdałów w proszku

wymieszać!


i dodać:

4 jajka ubite jak na omlet
200g rozpuszczonej margaryny

wszystko dobrze wymieszać...

gotowe ciasto wlać do foremki (dł. 30cm :) wyłożonej specjalnym papierem do pieczenia

piec 65 min w 180C ;)

Przed wyjęciem z piekarnika sprawdzić za pomocą patyczka (lub innym sposobem ) czy ciasto jest już gotowe :)

Można je przechowywać tydzień =)


Smacznego!


01 grudnia 2010

Gdzie na zakupy w Paryżu?

Po moich ostatnich rozmowach z koleżankami okazuje się, że jestem nieźle obiegana po paryskich centrach handlowych. Uznałam więc, że skoro dziś jest JUŻ pierwszy dzień grudnia, to informacje jakie posiadam mogą przydać się również Wam! 

Szał bożonarodzeniowych zakupów czas zacząć...

Zacznę od dzielnicy, w której pracowałam przez rok, czyli Paris 8e i 9e! Pominę może wszystkie sklepy typu: Chanel, Kenzo, Hermes etc, ale jeśli kogoś one interesują, to trzeba szukać właśnie tam- okolice Madeleine i Pałacu Elysée.

Aby udać się do królestwa sklepów, najlepiej wysiąść na stacji metra St.Lazare lub Havre Caumartin, lub stacji RER A Auber.
Jeśli wysiadacie na St. Lazare, to możecie bezpośrednio ze stacji wejść do centrum handlowego PASSAGE DU HAVRE. Znajdziecie tam H&M, Zarę, GAP, Sephorę, FNAC itp. Wychodząc na zewnątrz koło Sephory, znajdziecie się na małej uliczce Caumartin, przy której również są sklepy- np Promod. Nie znacie jeszcze sklepu CITADIUM, w którym ubiera się Paris Hilton??? Warto tam zajrzeć (przy centrum handlowym Printemps), bo obok drogich marek, są też takie jak Pull and Bear (męski i damski na 2 piętrze).

Następnie mamy PRINTEMPSGaleries LAFAYETTE, a obok nich H&M przy rue de Provance (zazwyczaj bez tłumów) i przy bulwarach Haussmanna.

Bulwar Haussmanna to sklepowy raj. Znajdziecie tu sklepy takie jak: Zara, Mango, Benetton, C&A, Gap (rue Auber), kolejny H&M przy rue de la Chaussée d'Antin etc. Zaraz obok Opery (rue Mathurins) znajduje się wielki sklep japońskiej marki UNIQLO- z bardzo fajnymi, kolorowymi i ciepłymi ubraniami.
Możecie też zajrzeć do Zary, Mango, Promodu itp lub do sklepu Maty z biżuterią, przy placu de l'Opera (przed Operą Garniera). Oczywiście sklepów w tej dzielnicy jest tysiące- nie wszystkie  jeszcze znam, dlatego czekam na wasze propozycje!

Kolejna sklepowa ulica to rue Rivoli. Idąc od Luwru w stronę Hotel de Ville znajdziecie mnóstwo sklepów: Zarę, Etam, 3 Suisses, Bershkę, H&M, André, Pimkie, Promod itd. Jeżeli pogoda nie będzie sprzyjała zakupom na powietrzu, zaraz obok znajduje się centrum handlowe Forum Des Halles (stacja metra Les Halles lub Chatelet), a w nim 168 sklepów w tym New Look.

Miłośnicy wielkich centrów handlowych z dużą ilością sklepów (dość małych), powinni wybrać się do Les QUATRE TEMPS na La Défense (metro 1).


Skupiłam się na sklepach znanych i poszukiwanych, możecie również poszukać miejsc bardziej wyjątkowych z niepowtarzalnymi prezentami...

Udanych zakupów!

PS Czekam na rady i relacje ;)

















30 listopada 2010

Pierwszy paryski śnieg 26/11/2010

Ostatnio nie piszę zbyt wiele, bo wygrzewam się pod kocem pijąc gorącą herbatę z cytryną...albo kakao :)
Nie dając się grypie, ani innym takim potworom!


Piszę z małym opóźnieniem, bo pierwszy paryski śnieg spadł w piątek. Dopiero dziś znalazłam czas, aby o tym napisać i pochwalić się, że w momencie kiedy spadła pierwsza śnieżynka byłam na szczycie Wieży Eiffla! I nagle Paryż, który 5 minut wcześniej podziwiałam z góry- zniknął!!! 
Wszyscy szybko zapomnięli o Wieży i cieszyli się śniegiem jak dzieci! :)
Tego dnia była u mnie siostra z kolegą i żeby nie tracić czasu na stanie w kolejce wybraliśmy opcję - schody na drugie piętro! Opcja tańsza (tym bardziej jak się powie, że ma się mniej niż 24 lata), ciekawsza i nie stoi się godzinami w kolejce!
Jedynym problemem tego dnia było: zzzzzimnooooo! oraz to, że im wyżej weszliśmy tym mniej było widać, bo śnieg padał i padał i ... :)
Po wdrapaniu się na drugie piętro Wieży E, ponownie kupiliśmy bilety (na dole nie można kupić od razu na szczyt), odstaliśmy swoje w kolejce i wjechaliśmy na szczyt...a z niego widok jak z filmów o końcu świata, "zakurzone" miasto i zachód słońca :) cud!

Oto dwa foto:

 Widok ze szczytu WE Fot. H.T.

Widok z drugiego piętra WE Fot. H.T.


Polecam zimową WE, ale koniecznie w ciepłych butach, czapkach, szaliczkach i rękawiczkach!



21 listopada 2010

Wystawa świąteczna Printemps 2010

 Świąteczny nastrój zawitał w Paryżu. Warto wybrać się na mały wieczorny spacer...

 Oto relacja z mojego!

 Place de la Madeleine

Uwielbiam coroczne animowane witryny domu handlowego Printemps Haussmann (metro Havre Caumartin). W tym roku zatytułowane Noël au Château. Warto wybrać się z całą rodziną, bo atmosfera jest naprawdę wyjątkowa.

Printemps Haussmann 2010

W tym roku, świąteczną dekorację dla Printemps stworzył dyrektor artystyczny domu mody Lanvin - Alber Elbaz. Rok temu należała ona do Karla Lagerfelda. 





Maskotki Miss i Mister Lanvin (znane z reklamy Lanvin dla H&M) zawładnęły witrynami! Cudne są! :)










Bonne promenade !!!








18 listopada 2010

Paryżanie gościnni?

Wielki uśmiech pojawił się dziś na mojej twarzy, kiedy przeczytałam, że Paryżanie, według sondażu przeprowadzonego wśród turystów w muzeach i na lotniskach przez CRT, okazali się GOŚCINNI! 79% pozytywnych opinii!!! W klasyfikacji 6 europejskich miast, Paryż jest zaraz po Londynie, ex aequo z Amsterdamem, następnie mamy Madryt, Rzym i Berlin...

Według mnie coś jest nie tak...albo ankieta, albo moje własne doświadczenia. Możliwe, że nie mam szczęścia w paryskich restauracjach, pubach, metrze, sklepach...Tutaj każdego dnia, ale to KAŻDEGO spotykam się z arogancją, ignorancją, wulgaryzmem, złośliwością...Kelnerzy podchodzą do stolika obrażeni o to, że właśnie tu miałam ochotę wypić piwo, gdy wchodzę do sklepu sprzedawczynie robią skwaszoną minę, bo przeszkadzam im w pogawędce przez telefon, w metrze ludzie się wyzywają i popychają bez powodu etc! Możliwe też, że ankietowani byli w Paryżu tylko kilka dni i nie mieli okazji zobaczyć całej prawdy o! 

Chciałabym poznać wyniki tej samej ankiety przeprowadzonej wśród mieszkańców! ;)





Yves Saint Laurent - ciekawostka

Wyczytałam dziś w jednej z gazet, że paryski apartament YSL mający 520m2 jest na sprzedaż za JEDYNE 23 mln € ;) i ma ogródek 400m2!!!

 Allez!!! ;)

09 listopada 2010

Vintage Paris

Wczoraj, w ten piękny deszczowy dzień i mimo zgubionych w drodze rękawiczek ;) postanowiłam wybrać się pod cztery nieznane mi jeszcze dotąd adresy sklepów "vintage", znajdujących się blisko siebie (co jest oczywiste, bo zagłębie tych sklepów to Marais!!!). Podkreślam, że sklepy nieznane mi, choć pewnie dobrze znane w Paryżu, skoro piszą o nich w internecie...
Postanowiłam sprawdzić i napisać po polsku, aby wszyscy kochający "poszukiwanie skarbów" wiedzieli, gdzie znajdują się takie jaskinie Ali Baby ;) a co!

Zacznijmy od początku:

Wysiadka na stacji metra 1 Saint Paul :
1) Zaraz obok znajduje się ulica du Roi de Sicile, a pod nr 12 sklep TOKYOITE- bardzo fajny w środku!!!Dużo wszystkiego od butów po okulary, ale niestety ceny dość wysokie...czasem ma się wrażenie, że za wysokie bądź identyczne z cenami nowych ubrań danej marki...ale zależy co kto lubi i czego szuka! Warto tam zajrzeć ;-)
2) 32, rue des Rosiers pod szyldem "Coiffeur" mieści się VINTAGE DESIR, sklep dość mały i ciasny, dużo w nim klientów -zarówno kobiet jak i mężczyzn i skarbów za dostępną cenę! Mają tam fajne marynarki itp! Polecam!
3) i 4 ) 8, rue Saint Croix de la Bretonnerie/ 61, rue de la Verrerie --> to FREE'P'STAR  - miłość od pierwszego wejrzenia i do tego podwójna, bo 2 sklepy!!! Super atmosfera, ceny i ubrania! Kupiłam marynarkę  za 10€ ;)))

Jak tylko znajdę wolny czas to udam się na dalsze poszukiwania...tym razem z aparatem i bez deszczu!

Tak więc cdn...
















   

KINOPOLSKA

W dniach 24-30/11/2010, Instytut Polski w Paryżu zaprasza na Kinopolska, czyli Festiwal Filmowy pod znakiem Solidarności...
Żeby zobaczyć program kliknij tu.

Na pewno wybiorę się w niedzielę 28/11 na "Piotruś i Wilk" (Oskar za najlepszy animowany film krótkometrażowy w 2008!) i na "Misia" prezentowanego po raz pierwszy w języku francuskim!!! Super okazja, żeby zaprosić francuskich przyjaciół!!! ;)

Do zobaczenia w kinie (3, rue Champollion, Paris 5e)!!! ;D
LE REFLET MEDICIS

05 listopada 2010

Muzea gratis!!!

Nadchodzi pierwsza niedziela miesiąca! Nie zapomnijcie, że wejście do tych muzeów jest gratis!!! :) Jeśli chcecie dużo zobaczyć, radzę wybrać się przed godzinami szczytu: bo kolejki będą ogromne- lub wybrać tylko jedno muzeum!
Poza tym przez cały rok ma się darmowy wstęp tu!


Miłego zwiedzania!!! :)

04 listopada 2010

HAPPY Diwali!!!

Diwali to święto lamp. Jedno z najważniejszych indyjskich świąt. To symboliczne zwycięstwo dobra na złem, światła nad ciemnością. Święto radości i spotkań w rodzinnym gronie. Najbliższym ofiaruje się słodycze! Diwali poprzedza nadejście Nowego Roku i trwa 5 dni (święto ruchome).

Nawet  dom mody Louis Vuitton postanowił świętować Diwali w swoich butikach na całym świecie. Specjalnie na tę okazję, artysta Rajeev Sethi udekorował witryny sklepów w duchu indyjskiego święta! No i te tkaniny!!! ;)

Jeśli szukasz pomysłu na prezent lub marzysz o kaszmirowym szalu zapraszam do 6 paryskich sklepów  Diwali! *(Montmartre i 5 dzielnica)

*Wystarczy wpisać w wyszukiwarce google "Diwali 2010 Paris", aby zobaczyć, że nie brakuje propozycji świętowania Diwali we francuskiej stolicy ;)

01 listopada 2010

Święto Zmarłych po francusku...

1 listopada, Święto Zmarłych, dzień zadumy i wspomnień... i mój pierwszy post...

We Francji tego święta zupełnie się nie odczuwa. W telewizji (oprócz imprez Halloween) pokazują Francuzów kupujących chryzantemy i udających się na cmentarze, bo to TAKI dzień, taka TRADYCJA. Dziwne jest to, że gdy wybieram się na cmentarz Pere Lachaise zapalić symboliczną świeczkę pamięci, oprócz turystów (w większości polskich) nikogo tam nie spotykam. Przy kilku grobach przykrytych liśćmi stoją chryzantemy, żadnych zniczy, żadnych korków ;) i sprzedawców przed cmentarzem (o znicz ciężko, ale można go kupić w polskich sklepach w Paryżu). Potem zapala się lampkę przy grobie Chopina, miejscu spotkań "francuskich" Polaków w Święto Zmarłych. Ja zapaliłam zwykłą świeczkę, na opuszczonym grobie, przy którym już dawno nie było nikogo...
Tutaj najważniejszy jest tydzień wakacji!!! i oczywiście Halloween...